Medytacja

10 minut które zmieniają stan podświadomości

Wczorajszy dzień był poświęcony kobietom. To ważne, by dostrzegać i celebrować takie chwile – w tak zabieganym życiu.

Często zapominamy, jak trudno nią być matka, żona, córka, synowa, siostra, przyjaciółka, pracownica – tak wiele ról w jednym ciele. Bierzemy na siebie odpowiedzialność za innych: za dzieci, za partnera, za rodziców, a tak rzadko za siebie. Stawiamy szczęście, zdrowie i miłość innych na piedestale, a o sobie myślimy dopiero wieczorem, gdy znajdzie się ta chwila (jak wiadomo – nie zawsze ). Mówi się o wspaniałych mężczyznach, którzy coś osiągnęli, zdobyli, odkryli. Ale gdyby nie kobieta, która ich urodziła – nie byłoby tego wszystkiego. W tym dniu doceńmy same siebie. Oczywiście miło jest otrzymać kwiaty, miłe słowo czy gest szacunku, ale nasza własna wartość i pewność siebie są najpiękniejszym podziękowaniem, jakie możemy dać same sobie.

Zapraszam na krótką medytację, która może Wam w tym pomóc.
Nie masz teraz chwili ani przestrzeni? Chociaż ją przeczytaj.

Zamknij oczy.
Zrelaksuj się.
Skup się na oddechu. Wydech możesz wydłużyć. Jeśli pojawia się natłok myśli, nie odganiaj ich – po prostu je zaakceptuj.
Czujesz, jak Twoje ciało staje się coraz cięższe… i cięższe… i cięższe.
W tym stanie totalnego odprężenia powoli schodzisz schodami w dół.
Za każdym stopniem głęboko oddychasz.

Dziesiąty stopień… dziewiąty… ósmy… czujesz coraz większe odprężenie.
Siódmy… szósty… piąty… relaksujesz się jeszcze głębiej.
Czwarty… trzeci… drugi… głęboki oddech.
Pierwszy.

I jesteś. Jesteś w swojej podświadomości. Na pięknej łące spotykasz postać, która zmierza w Twoją stronę. Uśmiecha się. Świeci cudownym, słonecznym światłem. Po chwili dostrzegasz, że tą osobą jesteś Ty sama. Druga taka sama Ty (tu możesz wypowiedzieć swoje imię). Jest jak Twoje lustrzane odbicie, ale żywe, prawdziwe.

Nadszedł w końcu moment, który tak długo czekał, aby się wydarzyć. To właśnie teraz masz szansę powiedzieć sobie wszystko, co zawsze chciałaś – ale nie miałaś odwagi, wstydziłaś się albo nawet nie pomyślałaś o tym, bo wydawało się niepotrzebne.

Przypomnij sobie każdy moment, za który jesteś sobie wdzięczna. Każdą chwilę, w której się podniosłaś. Każde zwycięstwo i każdą porażkę, która dała Ci doświadczenie. Za wszystko, co Cię spotkało. Bo dzięki temu jesteś tą wspaniałą kobietą, którą się stałaś.

Na końcu możesz przytulić samą siebie.
Wykorzystaj metodę Huny „Przepraszam, wybacz mi, dziękuję, kocham Cię”.

Pozostań ze sobą tak długo, jak chcesz. Potem podziękuj za to spotkanie i wróć schodami, którymi tu zeszłaś. Pierwszy stopień… drugi… trzeci… czwarty. Powoli zaczynasz czuć swoje ciało z powrotem. Piąty… szósty… siódmy… możesz delikatnie poruszyć rękami i nogami. Ósmy… dziewiąty… dziesiąty. Jesteś. Pozostań jeszcze chwilę i przypomnij sobie to piękne uczucie w sercu, gdy wyraziłaś wdzięczność samej sobie.

Wspaniale, że jesteście.

Dobrze jest być kobietą.
Z miłości, prosto z serca: Ania


anaflow.pl
#medytacja #medytacjadlakobiet #kobieta #dzieńkobiet #świadomakobieta #rozwójduchowy #pracawewnętrzna #wdzięczność #miłośćdosiebie #energia #świadomość #medytacjaprowadzona #hooponopono #anaflow

Scroll to Top